Będzie wspólne stanowisko Rady Gminy Przechlewo i wójta Andrzeja Żmudy Trzebiatowskiego, wyrażające oficjalne poparcie dla firmy Goodvalley. W ten sposób władze mają wesprzeć firmę z Przechlewa w staraniach o utworzenie Ośrodków Produkcji Rolniczej. W ten sposób kontynuowana miała być działalność spółki na ziemi i w fermach, których dzierżawa wygasa. W przypadku gminy Przechlewo chodzi o fermy w Pawłówku, Dobrzyniu i Płaszczycy. Łącznie takich ferm Goodvalley ma sześć, a związane są z nimi m.in. dwie bio-gazownie i dwa zakłady obsługi produkcji rolnej.
Trwające już przetargi zablokował jednak nowy minister rolnictwa Stefan Krajewski. Na Komisji Budżetu, Gospodarki i Spraw Socjalnych prezes Goodvalley Agro Grzegorz Brodziak podkreślał wczoraj (25.09), że może to załamać działalność firmy i wywołać olbrzymie konsekwencje dla regionu.
Stoimy dzisiaj w sytuacji, kiedy kiedy nie wiemy co robić poza taką enigmatyczna deklaracją ministra, że to spółki Skarbu Państwa bądź instytuty naukowe przejmą te oto gospodarstwa nie mamy żadnych szczegółów. Próbujemy uzyskać i przedstawiamy ministrowi pytania, jak, kiedy, na jakich warunkach, za jakie pieniądze, co pracownikom przekazać, którzy niepokoją się o swoją perspektywę.
Jak wyliczał Grzegorz Brodziak, Goodvalley zatrudnia około 1 tys. 400 pracowników i płaci rocznie niecałe 25 mln zł różnych podatków, z czego - na przykładzie ubiegłego roku - 4,5 mln zł trafia do samej gminy Przechlewo. Zauważają to radni i wójt Andrzej Żmuda Trzebiatowski. Zadeklarował nawet, że wraz ze starostą Aleksandrem Gappą, pojadą z apelem do Warszawy.
Jesteśmy z Goodvalley z uwagi na to, iż widzimy nie tylko rzetelnego pracodawcę, który zatrudnia ludzi, ale też płaci podatki, ale też partnera w różnych inicjatywach szeroko rozumianych: szkolnictwo, sport i tak dalej i tak dalej. Kooperanci. Następna sprawa: jak to się załamie, to my tutaj sobie no nie wyobrażamy tutaj życia.
Stanowisko wójta i radnych gminy Przechlewo ma zostać przyjęte na poniedziałkowej (29.09) sesji.














